Po raz kolejny w przeciągu 10 dni Ruch Chorzów zmierzył się z Wisłą Kraków na własnym stadionie. Półfinałowe spotkanie Pucharu Polski zgromadziło
6.600 widzów, w tym
300 kibiców "Białej Gwiazdy".
Od pierwszej minuty piłkarze Ruchu mogli liczyć na dobry doping ze strony kibiców, który poprawił się po pierwszym golu. Stracona na początku drugiej połowy bramka osłabiła skalę dopingu "Niebieskich", co wykorzystali "Wiślacy". Jednak kolejne bramki w 68 i 75 minucie sprawiły, że stadion oszalał i wszystkie trybuny zapełnione kibicami Ruchu włączyły się do dopingu, co dało rewelacyjny efekty przy takiej liczbie widzów. Młyn często zachęcał "Dziesionę" do dopingu na dwie strony. Waga meczu sprawiła, że wśród śpiewanych przyśpiewek nie mogło zabraknąć "Puchar jest nasz...". Przy korzystnym wyniku pierwszego meczu jest to coraz bliższe realizacji. Na specjalne traktowanie wokalne mógł liczyć jak zwykle Patryk Małecki, który od dłuższego czasu jest "ulubieńcem" na polskich stadionach.
Na płotach podczas meczu zawisło kilkanaście flag, m.in. "Niebiescy", "19 /R\ 20", "Łódzki Widzew & Ruch Chorzów", "Niebieskie Katowice", "Radlin", "Kęty", "Jaworzno", "Ruda Śląska", "Piekary Śląskie", "Pszów", "Niebieski Racibórz", herb, "Gůrny Ślůnsk" oraz flaga Widzewskich Chojen z wizerunkiem zmarłego kibica Widzewa. Dodatkowo na płocie pojawił się transparent "Hutnicy z Batorego jesteśmy z Wami!".
Kibice Wisły pojawili się w Chorzowie w około 300 osób transportem kołowym. Na płotach sektora gości wywiesili 12 flag, m.in. "Wisła Sharks", "Nieobliczalni" oraz "Wierność". Doping Wiślaków ograniczył się do 5 minut bluzgów i śpiewów po zdobytej wyrównującej bramce. Najzabawniejsze, że krakowianie siedzący cicho przez całe spotkanie rozpoczęli swój "doping" od "coście tak cicho" skierowanego do kibiców Ruchu śpiewających przez całe spotkanie.
Mecz pomimo wielkich starań sędziów zakończył się zwycięstwem Ruchu 3:1, co stawia nas na dobrej pozycji przed rozgrywanym za tydzień rewanżem. Po spotkaniu piłkarze świętowali z kibicami zwycięstwo, które w pełni nam się należało. Dodatkowo opuszczający stadion fani w około
500 osób pojawili się z transparentem meczowym pod Hutą Batory, by wesprzeć strajkujących tam hutników, z których większość to również kibice chorzowskiej drużyny. Po wspólnych śpiewach i słowach wsparcia kibice rozeszli się do domów.
Przed nami teraz ważny wyjazd do Warszawy, gdzie Ruch zmierzy się z Legią Warszawa w meczu na szczycie. A już w przyszły wtorek rewanżowe spotkanie Pucharu Polski z Wisłą w Krakowie.
źródło: Niebiescy.pl