Ruchowi po awansie nie uda się zatrzymać wszystkich najlepszych graczy. - Chcielibyśmy mieć ich nadal w zespole, ale z niezwykle atrakcyjnymi ofertami dla naszych piłkarzy trudno konkurować - przyznaje Mariusz Klimek, główny udziałowiec Ruchu Chorzów.
Najbardziej konkretna oferta dotyczy Grzegorza Barana. Półtora roku temu, gdy Baran przechodził do Ruchu z Górnika Wieliczka, był anonimowym graczem. Mówiło się o nim tylko: "brat Arka" - obrońcy Cracovii.
Dobre mecze szybko podniosły jednak wartość defensora Ruchu, który już zimą znalazł się na liście życzeń klubów z ekstraklasy. Teraz konkretną ofertę złożył niebieskim GKS BOT Bełchatów. Baran ma w kontrakcie zapisaną kwotę odstępnego - z nieoficjalnych informacji wynika, że jest to 200 tys. euro. - Jest taki zapis, ale wysokości kwoty nie zdradzę - mówi Tomasz Kaczmarczyk, menedżer zawodnika.
Kaczmarczyk jest po rozmowach z działaczami Ruchu na temat przyszłości "swoich" graczy (reprezentuje też Piotra Ćwielonga i Przemysława Łudzińskiego). - Jest duża szansa, że Grzesiek zmieni klub. Oprócz GKS-u mam też dla niego inną propozycję - podkreśla.
Z naszych informacji wynika, że Ruch musi sprzedać jednego zawodnika, by spłacić część starych długów i bez obaw stanąć przed Komisją Licencyjną. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że niebiescy sprzedadzą Ćwielonga, którym interesowały się Legia Warszawa i Wisła Kraków. - Legia to już nieaktualny temat. Mają zbyt wielu napastników, a Piotrka na pewno nie interesuje gra w rezerwach - tłumaczy Kaczmarczyk. W przypadku Wisły rozmowy utrudniają zmiany w sztabie menedżerskim krakowskiego klubu, chociaż wczoraj Jacek Bednarz, nowy dyrektor sportowy Wisły zadeklarował, że celem klubu jest kupno Ćwielonga. - Myślę, że Piotrek zostanie w Chorzowie jeszcze przez pół roku. Wypromuje się w ekstraklasie i odejdzie w styczniu. Wtedy jego wartość na pewno będzie większa. Wszyscy widzieli, jak w rundzie wiosennej świetnie współpracował z Łukaszem Janoszką, żal byłoby rozbijać ten duet - przekonuje Kaczmarczyk.
- Baran i Ćwielong to dla naszej drużyny bardzo wartościowi piłkarze. To już prawdziwy ligowcy! Rozmawiamy o ich przyszłości w innych klubach, ale na razie trudno coś przesądzać - podkreśla Klimek.
Pojawiła się informacja, że Ruch wypożyczy też Łudzińskiego. - Jest coś na rzeczy, ale Przemek raczej na Cichej zostanie - kończy Kaczmarczyk.
Na testy do Ruchu przyjechał słowacki obrońca, 22-letni Peter Basista (MFK Koszyce).
Klimek w czwartek przedstawi nowych członków rady nadzorczej SSA Ruch. Jednym z nich będzie finansista Grzegorz Maślanka. - Chcemy budować markę Ruchu na takich ludziach, jak pan Maślanka czy Dariusz Smagorowicz [nowy przewodniczący rady - przyp. red.]. Nowi ludzie, nowe pomysły - reklamuje Klimek.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice