"Niebiescy" grają o najwyższe cele i nawet w przyjacielskim starciu interesuje ich tylko pełna pula punktów. - Wiemy, że Widzew to niewygodna drużyna. Wierzymy jednak w siebie i w to, że jesteśmy w stanie odnieść zwycięstwo - podkreśla Piotr Stawarczyk, obrońca Ruchu i były zawodnik Widzewa.
- Na pewno nie jest to mecz mniej ważny niż kolejne spotkanie z Legią na Łazienkowskiej, bo takie głosy już słyszałem. To będzie tak samo ważny mecz, jak każdy poprzedni i każdy następny – mówi trener Ruchu, Waldemar Fornalik. I trudno się temu dziwić – chorzowianie mają szansę, by w tym sezonie sięgnąć po najwyższe laury. - Owszem, gramy o mistrzostwo, ale nie powiedzieliśmy, że je zdobędziemy. To jest sport – zaznacza Fornalik.
Chorzowianie zajmują obecnie trzecią pozycję w tabeli i do lidera tracą cztery punkty. Drużyna RTS-u znajduje się na bezpiecznym 9 miejscu z dorobkiem 32 punktów. Faworytem meczu przyjaźni są goście i to nie tylko z tego powodu.
W spotkaniu z Ruchem nie zagra podstawowy bramkarz łodzian, Maciej Mielcarz. W ostatnim meczu obejrzał on czwartą żółtą w tym sezonie i czeka go przymusowa pauza. Na domiar złego inny golkiper, Patryk Wolański złapał kontuzję i również wykluczył się z gry w sobotnim spotkaniu. Między słupkami stanie zatem Michał Pytkowski, dla którego będzie to debiut w ekstraklasie.
Strata bramkarza, to nie jedyne osłabienie łódzkiego zespołu. Z powodu kartek nie zagrają również Hachem Abbes oraz Dudu. Do składu Widzewa wraca za to Jarosław Bieniuk, który długo zmagał się z kontuzją. - To ważne ogniwo naszej defensywy i w ogóle zespołu. Długo czekaliśmy na to i fajnie, że stało się to akurat przy okazji tego meczu – cieszy się trener łodzian, Radosław Mroczkowski.
W zespole "Niebieskich" pod małym znakiem zapytania stoi występ Marka Zieńczuka, który narzekał na uraz pleców oraz Łukasza Janoszki, który w ostatnich dniach był przeziębiony. Pozostali zawodnicy są gotowi do gry.
Mecz przyjaźni zostanie rozegrany w obiadowej porze, bo o godz. 13:30. - Co do godziny rozgrywania meczu, to nie jest to optymalna forma. Wiadomo, że piłkarze lubią grać wieczorami, przy sztucznym świetle. Na to nie możemy liczyć w sobotę. Mamy swój cel. Chcemy wyjść na boisko i wygrać. To nas interesuje – zaznacza Jarosław Bieniuk.
Spotkanie poprowadzi Tomasz Garbowski – arbiter, który sędziował mecz obu drużyn na wiosnę. Kibiców, którzy nie będą mogli obejrzeć spotkania na żywo, zapraszamy na naszą
relację LIVE.
Przewidywane składy:
Widzew: Pytkowski – Broź, Ukach, Bieniuk, Bartkowski – Ostrowski, Panka, Pinheiro, Okachi – Kaczmarek, Matusiak.
Ruch: Pesković - Djokić, Stawarczyk, Grodzicki, Szyndrowski - Zieńczuk, Straka, Malinowski, Janoszka - Piech, Jankowski. |
źródło: Niebiescy.pl