Niedzielne spotkanie Ruchu Chorzów z Wisłą Kraków cieszyło się ogromnym zainteresowaniem. Dobra gra piłkarzy, atrakcyjny rywal, wyśmienita pora rozgrywania meczu oraz apel piłkarzy i trenera Waldemara Fornalika o liczne i głośne wsparcie zmotywowały kibiców do przyjścia na mecz. Bilety na to spotkanie rozchodziły się w kasach jak ciepłe bułeczki i na Cichą przybyło
11.000 widzów, w tym
1.000 fanów "Białej Gwiazdy".
Nareszcie wypełniony stadion wyglądał tak, jak powinien wyglądać podczas każdego meczu. Pełne trybuny, dobrze oflagowane płoty i tysiące gardeł sprawiających, że ulica Cicha staje się głośną.
Wypełniony po brzegi młyn od pierwszego gwizdka ruszył z bardzo dobrym dopingiem, który niósł się po stadionie i jego okolicy. Często do dopingu dołączała się "Dziesiona" oraz w porywach cały stadion, co dawało rewelacyjny efekt. W repertuarze nie mogło zabraknąć "Ruchu nasz ukochany...", które można uznać już za nową szlagierową przyśpiewkę chorzowskich fanatyków, tradycyjne "Ruch, Ruch HKS" czy tez "Zawsze wierni i oddani po kres życia Psycho Fani". To jedynie kilka przyśpiewek z bogatego repertuaru fanów "Niebieskich". Dobra zabawa podkręcała atmosferę na trybunach, przez które przepłynęła meksykańska fala oraz przejechała niebieska ciuchcia, porywając obecnych kibiców do czynnej zabawy na sektorach.
Po strzelonej bramce z rzutu karnego w 54 minucie przez Rafała "Zorro" Grodzickiego na trybunach zawrzało, a chwilę później na sektorze 8 i 9 powstało flagowisko z kilkudziesięciu niebiesko-białych flag na kijach, które dało dobry efekt na łuku chorzowskiego stadionu.
Kibice "Niebieskich" skupili się na dopingowaniu swojej drużyny, ograniczając bluzgi do obowiązkowego minimum :) Oczywiście Widzew i Elana mogli liczyć na liczne pozdrowienia.
Na płotach zawisło ponad 20 flag w tym m.in. "Niebiescy", "P /R\ F", "SzaRańcza", "Oberschlesien", "Wielkie Hajduki", "19 /R\ 20", "Ruda Śląska", "Niebieskie Katowice", "Piekary Śląskie", "Naprzód Janów", "Łódzki Widzew & Ruch Chorzów", "Zawiercie", "Jaworzno", "Radlin", "Kęty", herb, "Os. WieczoRka", "FCP on tour" (Widzewa), "Niebieski Racibórz", "Kozłowa Góra", "Orzesze", "Pszów", "Gůrny Ślůnsk" oraz mała fanka Atletico Madryt i baner "Waldek King". Dodatkowo w pierwszej połowie pojawił się transparent "Dariusz Smagorowicz - dziękujemy", a w drugiej "DHW, YH trzymajcie się!", skierowany do zatrzymanych kibiców Widzewa.
"Wiślacy" przyjechali do Chorzowa w 1.000 osób pociągiem specjalnym i zajęli sektory 2 i 3. Na oflagowanych ponad dwudziestoma flagami płotach znalazły się m.in. "Armia Białej Gwiazdy", "Wisła Sharks", "Nowa Huta", "Bronowice", "Wisła" czy też "Prądnik Czerwony". Ilość osób w sektorze gości nie przełożyła się na jakość dopingu. Goście byli słyszalni właściwie tylko na prostej i to słabo. W drugiej połowie doping gości już całkowicie zmizerniał, z chwilowymi przestojami i ogromna ilością "komplementów" w kierunku chorzowskich kibiców.
Mecz pomimo dobrej gry zakończył się jedynie skromnym zwycięstwem 1:0, ale i tak najważniejsze są cenne 3 punkty. Po meczu piłkarze wraz z kibicami odprawili "zwycięski rytuał", odśpiewując "Kto wygrał mecz?", "Więc wstań do góry głowę wznieś" i dziękując sobie wzajemnie za zwycięstwo i głośne wsparcie.
Przed nami wyjazd na Widzew oraz kolejny mecz z Wisłą przy Cichej, tym razem w półfinale Pucharu Polski. Pokażmy siłę Ruchu, jaką są kibice i wspierajmy naszych piłkarzy na tych meczach dobrym dopingiem i w dobrej liczbie.
źródło: Niebiescy.pl