Andrzej Niedzielan (napastnik Ruchu):
- Nie ma wielkiego zaskoczenia, bo nie było tych przeciwników za dużo. Fajnie, że trafiliśmy na Wisłę, bo jak widać po dzisiejszym meczu, którym nie tylko należy się sugerować, potrafimy z nimi wygrywać. Ja ostatnio z nimi mam dobrą passę, bo będąc w Cracovii wygrałem 1:0 i dzisiaj z Ruchem też udało się wygrać. Mamy duże szanse na to, aby zagrać w finale i o to będziemy grali. Ale oczywiście nie lekceważymy w żadnym wypadku Wisły, bo jest to nadal klasowy zespół.
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Powiem szczerze, że chciałem wylosować Wisłę. Raz, że jest najbliżej, a dwa - nie chciałem trafić na Legię. Ostatnio za często graliśmy z nimi i najlepiej by było, abyśmy się spotkali z Legią dopiero w finale. A Wisła, co można stwierdzić po dzisiejszym meczu, jest w naszym zasięgu. Jest po 50% szans, chociaż zapewne eksperci powiedzą, że dobrze się ułożyło, bo w finale zagra Wisła z Legią. Poczekajmy na rozstrzygnięcia. Arka też pokazała, że potrafi pokonać Śląsk Wrocław, tak więc jeszcze nie dzielmy skóry na niedźwiedziu.
Mirosław Mosór (dyrektor Ruchu):
- Na tym etapie praktycznie nie ma większego znaczenia na jakiego rywala się trafi. Wszystkie drużyny, które dotarły do półfinałów są wymagającymi przeciwnikami i trudno spekulować, czy lepiej było wylosować Legią czy Arkę. Zapewniam, że postaramy się pokazać z jak najlepszej strony i zrobimy wszystko, aby awansować do kolejnej fazy rozgrywek i zagrać w finale Pucharu Polski.
źródło: Niebiescy.pl