Łukasz Janoszka (pomocnik Ruchu):
- Być może byliśmy za spokojni i zbyt zdekoncentrowani przy stałych fragmentach, na które byliśmy uczulani. Zdawaliśmy sobie sprawę, że ze strony Podbeskidzia będzie to jedyne zagrożenie. Nie ustrzegliśmy się błędów i ten mecz remisujemy. Musimy to przeanalizować, bo myślę, że za łatwo oddaliśmy te punkty. (rob)
Marek Szyndrowski (obrońca Ruchu):
- W pierwszej połowie mieliśmy dużo sytuacji i gdybyśmy strzelili na 3:0, to może by było inaczej. Na drugą połowę wyszliśmy spokojnie. Wiedzieliśmy, że Podbeskidzie będzie chciało zaatakować. Straciliśmy dwie takie same bramki i dwa punkty na własnym boisku. (rob)
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- To z całą pewnością wynik, który nas rozczarowuje. Także kibice oczekiwali więcej. Zresztą, na inny rezultat wskazywał do pewnego momentu przebieg meczu, podejrzewam że nawet w obozie Podbeskidzia nie do końca wierzono, że tak to się może skończyć. (may)
Paweł Abbott (napastnik Ruchu):
- Na drugą połowę wyszliśmy skoncentrowani. Dopóki Podbeskidzie nie strzeliło bramki, to kontrolowaliśmy grę. Bramki zmieniają przebieg meczów i w naszym przypadku wkradło się trochę chaosu i niepewności. Po takim meczu mamy nauczkę na przyszłość. (rob)
Sebastian Ziajka (pomocnik Podbeskidzia):
- Trzeba grać do końca i dziś pokazaliśmy, że to się opłaca. Trzeba nam było wstrząsu w szatni, do jakiego doszło w przerwie i widać – pomogło. Ruch najwidoczniej poczuł się pewien, grał na luzie ale na szczęście udało nam się to wykorzystać. (may)
źródło: Niebiescy.pl