Pierwszymi wzmocnieniami "niebieskich" może być trzech ciemnoskórych zawodników! Dotąd żaden Afrykańczyk, ani Brazylijczyk w chorzowskim klubie nie grał.
Fundament i szkielet drużyny na miarę ekstraklasy w Chorzowie powstał, więc wystarczy teraz pokusić się o kilka wzmocnień. Pierwszym może się okazać. przedłużenie kontraktu z Tomaszem Sokołowskim. - Rozmawiamy - oznajmia dyrektor Krzysztof Ziętek. 37-latek był niemal zdecydowany, aby rozstać się z chorzowskim klubem. Chciał wrócić do rodziny, która mieszka w Warszawie. Był nawet pomysł, aby grał w Zniczu Pruszków. Serce "Sokoła" być może zmiękczyli kibice, którzy w sobotę w trakcie fety skandowali: "Zostań z nami".
Postrach Interu
Nowymi kolegami Sokołowskiego może zostać trzech czarnoskórych zawodników. Na liście życzeń Ruchu wysoką pozycję zajmuje Nigeryjczyk Ugo. 26-latek strzelił w tym sezonie 9 goli w barwach Odry Opole. - Kontraktu nie podpisałem, ale rozmowy z Ruchem idą w dobrym kierunku - zdradza dobrze zbudowany zawodnik, który zasłynął bramką, którą osiem lat temu strzelił z 35 metrów Interowi Mediolan. Był wówczas piłkarzem AS Bari.
Odra chciała zatrzymać byłego zawodnika Górnika Zabrze (do Polski trafił za namową Marka Koźmińskiego), ale zdaniem prezesa opolskiego klubu Guido Vreulsa, nie była w stanie konkurować z ofertą Ruchu. - Dziwią mnie te słowa, bo nawet nie widziałem Nigeryjczyka na własne oczy. Rozmowy się toczą, ale nie są one wiążące - zaznacza Krzysztof Ziętek.
- Ruch jest silną drużyną, a ja chcę grać w ekstraklasie - dodaje Ugo, który po podpisaniu kontraktu zamierza jechać do Włoch, a także zwiedzić Watykan.
Kasa za Senegalczyka
Działacze I-ligowca nie mogą natomiast zaprzeczyć, że są zainteresowani Pape Samba Ba. Uniwersalny zawodnik Górnika Polkowice zrobił sobie świetną reklamą, gdy w marcu przyjechał na Cichą. 25-latek zagrał na lewej obronie i wręcz zamknął ten korytarz boiska. Dobrą grę docenili nawet chorzowscy kibice, nagradzając Senegalczyka brawami, gdy ten został zmieniony i podążał na ławkę rezerwowych. Nazwisko z numerem telefonu zostało też skrzętnie zapisane w notatniku działaczy. Efekt? Pape Samba Ba dwa tygodnie temu był ponoć na Cichej. - Słyszałem o zainteresowaniu Ruchu i innego I-ligowca. Siądziemy do stołu z każdym chętnym, bo przypominam, że Samba Ba ma z nami podpisany kontrakt - Michał Lulek, dyrektor Górnika Polkowice, rzuca sugestią, że liczy na gotówkę za byłego gracza Lecha Poznań.
Sześciu na "odstrzał"
Trzecim muszkieterem o ciemniejszej karnacji skóry jest Brazylijczyk Lilo z Pogoni Szczecin. 22-letni lewonożny pomocnik był jednym z lepszych zawodników z zaciągu Antoniego Ptaka. - Pozyskamy maksymalnie czterech pięciu zawodników - mówi Mariusz Klimek, główny udziałowiec Ruchu. Dotąd żaden czarnoskóry zawodnik koszulki Ruchu nie przywdziewał, choć bliscy tego byli Emmanuel Olisadebe, a ostatnio Salah Sibouih.
- Na Cichej wszyscy są otwarci na zawodników o wysokiej klasie, bez względu na kolor ich skóry - twardo podkreśla Klimek.
Na pierwsze konkrety należy poczekać. - Do czwartku nie będzie decyzji personalnych, bo nikogo nie skreśliliśmy ani też z nikim nie podpisaliśmy żadnego kontraktu - tłumaczy dyrektor Krzysztof Ziętek. Przesądzone, że z Cichą rozstaną się Mamia Jikia i Grzegorz Misiura. Na liście do "odstrzelenia" jest jednak aż sześć nazwisk. Być może w tym gronie znajdują się dwaj boczni obrońcy - Marcin Makuch i Michał Osiński. Duży znak zapytania stoi przy nazwisku Ariela Jakubowskiego, a niepewność towarzyszy Grzegorzowi Bonkowi, który wiosną zanotował obniżkę formy i pełnił rolę zmiennika.
źródło: Sport
» Przeczytasz o tym również w Dzienniku Zachodnim