Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Początek meczu nie był łatwy dla nas. Wszyscy widzieli, że Zagłębie zagrało agresywnie i sprowadziło nas do defensywy. Było dużo stałych fragmentów gry, przed którymi potrafiliśmy się obronić. Praktycznie do strzelenia bramki trudno było nam skonstruować akcje w ofensywie. Ten gol był takim przełomem. Strzeliliśmy go w połowie, gdzie na pewno nie byliśmy lepszym zespołem. Na drugą część wyszliśmy mocno zmobilizowani, żeby przede wszystkim strzelić kolejną bramkę, a z tyłu nie stracić. Niestety nie udało się. Paradoksalnie w połowie, w której graliśmy lepiej, straciliśmy gola i zrobił się wynik remisowy. Sytuacja Arka Piecha czy uderzenie Marka Szyndrowskiego mogły spowodować, że ten mecz przechyliłby się na naszą szalę. Był to mecz blisko remisu, ale czujemy niedosyt. Prowadząc 1:0, straciliśmy bramkę po rykoszecie. Szkoda tych punktów, ale przyjmujemy to z pokorą. bo nie jest to łatwy teren. Wiemy, że Zagłębie wzmocniło się w zimie i uporządkowało grę. Jest to zespół, który nie jednemu jeszcze napsuje krwi. Zabieramy ten mimo wszystko cenny punkt do Chorzowa.
Pavel Hapal (trener Zagłębia):
- W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze i byliśmy lepszą drużyną. Ruch stworzył jedną sytuację i strzelił nam bramkę. W drugiej części udało nam się zdobyć gola, ale mieliśmy sytuację do zdobycia kolejnego. Ruch nie na darmo jest na trzecim miejscu w tabeli. To bardzo dobra drużyna, silna, fizyczna. Było to dla nas ciężkie spotkanie, ale zawsze mamy po nim kolejny punkt.
źródło: Niebiescy.pl