Ruch Chorzów wciąż nie rozliczył się z Grunwaldem Ruda Śląska, który czeka na część zysku z transferu Artura Sobiecha. 22-letni napastnik od kilku miesięcy gra dla niemieckiego klubu Hannoveru 96, ale czwartoligowy Grunwald wciąż czeka na pieniądze, które Ruch zarobił na transferze Sobiecha do Polonii Warszawa, co działo się latem 2010 roku.
Prezes Dariusz Smagorowicz podkreśla, że "się tego wstydzi". Plan zakładał, że Grunwald odzyska pieniądze dzięki wpływom, jakie "Niebiescy" mają z Canal+.
Wygląda jednak na to, że znaleziono inne rozwiązanie. - Te pieniądze mogłyby wpłynąć na nasze konto w czerwcu, a my nie chcemy tak długo czekać - zaznacza Teodor Wawoczny, prezes czwartoligowca. - W marcu na konto Grunwaldu wpłynie znaczna kwota. Chcemy się jak najszybciej uporać z tym tematem, by nie rzutował on na proces licencyjny - mówi Smagorowicz. Do zapłaty jest około 300 tysięcy złotych.
źródło: Niebiescy.pl / sport.slask.pl