Szkoleniowiec Ruchu zaskoczył w ostatnich dniach wypowiedziami w mediach. Powściągliwy w sądach i opiniach trener odważnie mówi, że "Niebiescy" walczą o mistrzostwo Polski.
- Czemu nie? Podchodzę do tego z dużym dystansem, ale kiedy słyszymy śpiewy kibiców: "Na piętnasty nadszedł czas...", myślimy sobie, dlaczego nie? - przyznał trener Waldemar Fornalik. - Gdybym teraz powiedział, że nie interesuje mnie tytuł, to rzuciłbym ręcznik w geście poddania. W Warszawie, Wrocławiu i Krakowie nie wyobrażają sobie takiego scenariusza. Nie należę do ludzi, którzy nie zauważają tego, co się dzieje wokół nich - stwierdził z kolei w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
O metamorfozie trenera Fornalika wypowiedział się dla slask.sport.pl psycholog sportu Maciej Andryszczak, który współpracował przed laty z samym Adamem Małyszem.
- Wypowiedzi trenera Fornalika rzeczywiście są zastanawiające, ale moim zdaniem tylko z pozoru. Może trener uznał, że zespół potrzebuje nowych bodźców. Ile razy można powtarzać, że liczy się najbliższy mecz? To jak z kupowaniem kwiatków - dzień w dzień - ukochanej kobiecie. Na początku będzie szczęśliwa, ale potem jej to spowszednieje. Odważne wypowiedzi trenera są zaskakujące, ale musimy pamiętać, że Ruch jest w takiej sytuacji - gdy nawet pozycja lidera jest na wyciągnięcie ręki - po raz pierwszy od chwili, gdy Fornalik przewodzi w drużynie. Może przyszedł po prostu czas, żeby nazwać rzeczy po imieniu. Ruch jest mocny. Dobrze przygotowany do sezonu. W Białymstoku wygrał chociaż wcale nie grał najlepiej. To wszystko buduje zespół - zapewnił Maciej Andryszczak.
Więcej przeczytasz
tutaj.