- Byłoby niepoważne, gdybyśmy mając tylko trzy punkty straty do liderów - nie mówili, że walczymy o mistrzostwo Polski, czy o najwyższe lokaty w lidze. Szczerze mówiąc, to ostatnie wyniki dodały nam też pewności siebie. One nas nakręcają, wyznaczają kierunek i cel, do którego zmierzamy - mówi Łukasz Janoszka.
Wielu dziennikarzy i ekspertów przez bardzo długi czas nie widziało w Ruchu drużyny, która może coś osiągnąć. Ostatnio jednak piłkarze są coraz częściej pytani o to, czy wierzą w skuteczną walkę o mistrzostwo Polski. - Nie możemy narzekać, bo skoro denerwowało nas lekceważące traktowanie Ruchu przez tzw. fachowców, i to nie tylko w tym sezonie, to nie możemy marudzić, że rozbiera się nas i naszą grę na czynniki pierwsze. Powtórzę jednak raz jeszcze - robimy swoje bez względu na to, co się o nas mówi i co się pisze - zapewnia "Ecik".
Gra piłkarzy Ruchu sprawiła, że sześć meczów z rzędu "Niebieskich" znalazło się w telewizyjnym "prime time", za który Canal Plus płaci dodatkowe pieniądze. - Naszą dobrą postawą "trochę" kasy dorzucamy do wspólnego kociołka. Jak dobrze gramy, to klub zarabia, szefostwo jest zadowolone, a i nam się więcej dostanie. Ostatnio zresztą coś drgnęło w tej materii. Nie jest naturalnie tak dobrze, jak wszyscy by sobie tego życzyli, ale narzekać nie mamy prawa - podkreśla pomocnik chorzowskiego zespołu.
źródło: Niebiescy.pl / Sport