Kontuzja Łukasza Janoszki, której pomocnik "Niebieskich" doznał w trakcie spotkania z Jagiellonią, prawdopodobnie nie jest tak groźna jak się wydawało. "Ecik" musiał opuścić boisko w 76. minucie meczu po tym, jak został sfaulowany przez Pawła Nowotkę. Obrońca "Jagi" został ukarany za to przewinienie żółtą kartką. Janoszkę zastąpił Wojciech Grzyb. - Wszystko wskazuje na to, że nie nabawiłem się poważnego urazu. Będę wiedział więcej po badaniu ultrasonograficznym, które zaplanowano na jutro - mówi Łukasz Janoszka.
- Nie jest to raczej groźna kontuzja, która oznaczałaby dłuższą absencję. Prawdopodobnie wiązadło przyśrodkowe zostało lekko naciągnięte. Musimy przeprowadzić USG, aby mieć spokojną głowę i upewnić się, że wszystko jest w porządku - dodaje fizjoterapeuta Ruchu, Włodzimierz Duś.
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów