Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- To cenne zwycięstwo na trudnym terenie. W pierwszej połowie gra nam się nie układała. Ważne było, żeby w tej pierwszej połowie nie stracić bramki. To nam się udało i na drugą połowę wyszliśmy już lepiej nastawieni. Przede wszystkim lepiej graliśmy w piłkę, bo w pierwszej połowie nie potrafiliśmy wymienić kilku podań. Było to efektem dobrej gry pressingiem zespołu Jagiellonii, która na wiele nam nie pozwalała. W drugiej połowie wyprowadziliśmy akcję dwójkową, gdzie Arek Piech po zgraniu Maćka Jankowskiego wyszedł sam na sam i zdobył bramkę, która okazała się decydująca. Ważne, żeby w meczach, które nie układają się najlepiej, umieć wygrać i to nam się udało.
Tomasz Hajto (trener Jagiellonii):
- Po takiej porażce ciężko coś powiedzieć. Fajnie prowadziliśmy grę w pierwszej połowie, stworzyliśmy kilka sytuacji. Była poprzeczka, a w drugiej połowie była dobra okazja do strzelenia na 1:1, ale Pesković popisał się fantastyczną interwencją. To na pewno boli. Ruch stworzył jedną akcję i ten Piech, który z przodu jest bardzo niebezpieczny, urwał się i strzelił bramkę na 1:0. W końcówce pogubiliśmy szyki, musieliśmy przejść na trójkę obrońców z tyłu, żeby dać więcej sił do przodu, ale nie udało nam się strzelić bramki wyrównującej.
źródło: Niebiescy.pl