W ciągu ostatnich dni wiele mówiło się o przyszłości trenera Lecha, Jose Mari Bakero. Według niektórych źródeł mecz z Ruchem ma być dla niego pożegnaniem z drużyną.
- Czy spotkanie z Ruchem to dla mnie być albo nie być? Praktycznie od kiedy tutaj jestem, prawie każdy mecz jest dla mnie o być albo nie być. W pracy trenera, a także w życiu nigdy nie wiesz do końca, co się może wydarzyć. Ja nie mam wpływu na doniesienia medialne, jakie pojawiły się w ciągu tygodnia. Nigdy nie myślę: ''jutro może być moim ostatnim dniem''. Dzisiaj nadal tu jestem, więc rozumiem, że nadal mam poparcie klubu. Moim celem jest spotkanie z Ruchem, nie straciłem w tym tygodniu ani minuty. Myślałem tylko o tym, jak rozwiązać sprawę najbliższego spotkania. Mówię szczerze - zapewnia hiszpański szkoleniowiec.
Były piłkarz słynnej Barcelony, w barwach której rozegrał prawie 300 meczów, uważa, że mecz z "Niebieskimi" jest dla jego zespołu idealny na przełamanie. - Bardzo dobrze, że gramy przeciwko Ruchowi. Jest to bardzo dobra drużyna i jest odpowiednim przeciwnikiem po takim meczu z GKS-em Bełchatów. Od mojego przyjazdu do Polski Ruch często zmieniał zawodników. Odeszło w tym czasie wielu dobrych piłkarzy, ale nie wpłynęło to na utratę ich stylu - mówi José Maria Bakero Escudero.
źródło: Niebiescy.pl / Gazeta.pl / LechPoznan.com