Najbliższy rywal "Niebieskich", Lech Poznań na inaugurację piłkarskiej wiosny przegrał na własnym stadionie z GKS-em Bełchatów 0:1. W efekcie bardzo niepewna stała się pozycja trenera Bakero, którego dni w klubie - według niektórych źródeł - mogą być już policzone. Nie zanosi się jednak na zmianę jeszcze przed spotkaniem z Ruchem, więc "Kolejorz" powinien przyjechać do Chorzowa pod wodzą Hiszpana.
Piłkarze Lecha zapewniają, że w starciu z Ruchem będzie się dla nich liczyć tylko i wyłącznie zwycięstwo. - Ten start na pewno boli nas i kibiców. Nie tak to sobie wszystko wyobrażaliśmy. Okres przygotowawczy i niezłe wyniki sparingów nie wskazywały, że możemy zacząć tak źle. Jesteśmy tym bardzo zaskoczeni. Teraz nie ma jednak innego wyjścia jak wygrać w Chorzowie, bo tylko tak możemy się podnieść. Nastroje w zespole też od razu będą dużo lepsze - mówi obrońca Hubert Wołąkiewicz.
- Przede wszystkim musimy zacząć wykorzystywać swoje sytuacje i strzelać bramki. Bez tego nie ma zwycięstw, a bez zwycięstw niczego nie zmienimy - dodaje pomocnik Dimitrije Injac.
źródło: Niebiescy.pl / Lech Poznań