W meczu ze Śląskiem trener Waldemar Fornalik dokonał dwóch wymuszonych zmian. Jeszcze w pierwszej połowie boisko z powodu kontuzji opuścił Marcin Malinowski. - Mam nadzieję, że nie trzeba będzie przeprowadzić zabiegu i wystarczy leczenie zachowawcze - stwierdził na konferencji prasowej po meczu we Wrocławiu szkoleniowiec "Niebieskich".
Aktualnie podejrzewa się naciągnięcie więzadeł pobocznych w kolanie. - Gdyby ta diagnoza się potwierdziła, "Malinę" mogłaby czekać nawet 2-tygodniowa przerwa w treningach. Wszystko jednak zależy od tego, jak poważny jest to uraz. Dzisiaj o godz. 11:00 Marcinowi zostanie zrobione badanie USG, które powinno wiele wyjaśnić - powiedział nam kierownik drużyny, Andrzej Urbańczyk.
Druga wymuszona zmiana miała miejsce już w końcówce meczu, gdy Arkadiusza Piecha zastąpił Paweł Abbott. - Arek najzwyczajniej oberwał po kościach. Łydkę miał tak zbitą, że nie był już w stanie biegać - tłumaczył Waldemar Fornalik. Kibice nie muszą się jednak martwić, bo 26-letni napastnik powinien zagrać w piątek przeciwko Lechowi Poznań.
» Na Allegro trwa aukcja stroju Marcina Malinowskiego. Polecamy!
źródło: Niebiescy.pl