Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Banik teoretycznie wydawał się łatwiejszym przeciwnikiem od słowackiego Spartaka Trnava i bułgarskiego PFC Ludogorec Razgrad. Boisko jeszcze raz przypomniało jednak, że nie warto dzielić skóry na niedźwiedziu. W tym meczu postawiłem na dwa składy i to też na pewno miało wpływ na przebieg spotkania. Pozytyw tego meczu, to na pewno nasza dyspozycja fizyczna. Cieszą też dwie bramki zdobyte po stałych fragmentach gry. Minusem są na pewno stracone gole. Zbyt łatwo daliśmy się ograć przeciwnikowi. Nawet, jeżeli pamiętamy, że linię obrony tworzyli dziś piłkarze, którzy dotąd zbyt często ze sobą nie grali. Stracone w ten sposób bramki każą zadać sobie pytanie, czy znowu nie cofnęliśmy się w tym elemencie.
źródło: Ruch Chorzów / Niebiescy.pl