We wczorajszym sparingu z Ludogorcem jednego z trzech goli strzelił dla "Niebieskich" Arkadiusz Piech, który podczas zgrupowania w Turcji pracuje m.in. nad poprawieniem swojej skuteczności.
- Mam nadzieję, że będzie ona coraz lepsza. Trenujemy w dobrych warunkach, więc można odpowiednio przygotować się do pierwszego meczu ze Śląskiem - podkreśla 26-letni napastnik, który jeszcze przed wylotem na obóz przedłużył swój kontrakt z klubem o pół roku.
Piech gola zdobył po podaniu swojego partnera z ataku, Macieja Jankowskiego. - Dostałem piłkę, zabrałem się z nią i strzeliłem po długim słupku - relacjonuje. W dalszej części spotkania był także bliski wypracowania sobie drugiego trafienia. - Odebrałem piłkę obrońcy, wpadłem z nią w pole karne i znowu spróbowałem uderzenia po długim słupku, ale tym razem bramkarz obronił. Szkoda, bo to była dobra okazja do podwyższenia wyniku - wzdycha.
Pochodzący ze Świdnicy zawodnik był jednym z dwóch chorzowian, który w konfrontacji z drużyną z Razgradu przebywał na boisku przez całe 90 minut. - Ciężko się grało przeciwko temu zespołowi, bo są dobrze zorganizowani i wybiegani. Widać, że nie przez przypadek są liderem ligi bułgarskiej. Możemy być zadowoleni z tego meczu - podsumowuje.
źródło: Niebiescy.pl