Po spotkaniu z MSK Żylina trener "Niebieskich" miał powody do zadowolenia. Jego zespół pokazał się z dobrej strony i pokonał lidera słowackiej extraligi 1:0. - Na pewno wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku. Szczególnie w pierwszej połowie. Mieliśmy dwie, może trzy sytuacje, jedną wykorzystaliśmy. Žilina także wypracowała kilka sytuacji, ale nie udało im się zdobyć bramki. Widać jednak, że jest to klasowy zespół. Nie bez powodu zajmują pierwsze miejsce w lidze słowackiej. Druga połowa była piłkarsko lepsza w naszym wykonaniu. Maciek Jankowski miał jedną dobrą sytuację, po której mogliśmy podwyższyć wynik - mówił Waldemar Fornalik
Trener Ruchu podkreślał, że spotkanie kontrolne ze słowackim zespołem pokazało, na jakim etapie przygotowań są jego podopieczni i nad czym należy jeszcze popracować. - Jesteśmy zadowoleni, że spotkaliśmy się z tak dobrym przeciwnikiem. Każde zwycięstwo cieszy: nieważne czy przeciwnik wykorzystał okazje, czy nie, bo to my strzeliliśmy bramkę. Każda gra kontrolna daje także materiał do przemyśleń. Wiemy co musimy jeszcze usprawnić. Widać, że nie jesteśmy jeszcze w stuprocentowej dyspozycji fizycznej, widać oznaki tego okresu przygotowawczego. Musimy pracować nad elementami taktycznym i poprawić motorykę, która musi być optymalna na początku ligi. Skupimy się na tym na zgrupowaniu w Turcji - dodał szkoleniowiec "Niebieskich".
źródło: Ruch Chorzów / Niebiescy.pl