W dniu dzisiejszym o godz. 11 rozpoczął się pierwszy trening piłkarzy chorzowskiego Ruchu inaugurujący przygotowania do sezonu 2005/2006. Jednakże to nie oni byli dziś w kręgu zainteresowań dziennikarzy, lecz testowani zawodnicy z innych klubów, którzy na murawie stadionu przy ul. Cichej rozegrali między sobą mecz kontrolny. Jerzy Wyrobek – menedżer „Niebieskich” oraz Mirosław Mosór - asystent trenera Fornalaka sprawdzili w ten sposób 20 potencjalnych kandydatów do gry w zespole.
:: 28 zdjęć z treningu w galerii
W czasie gdy na boisku Ruchu toczył się mecz pomiędzy „granatowymi” a „białymi”, za bramką trenowała grupa piłkarzy z obecnego składu. W ćwiczeniach z zespołem nie wzięli udziału Mariusz Śrutwa, Dawid Bartos, Piotr Mosór, Maciej Kaczorowski, Paweł Sibik, Artur Błażejewski i Dariusz Mrózek. Ci dwaj ostatni (po przebytej niedawno kontuzji) rozgrzewali się na uboczu, a kapitan drużyny – „Super Mario” notował informację o zawodnikach, którzy występowali na płycie głównej.
Przebywający na testach w Ruchu gracze z innych zespołów, nie stworzyli wielkiego widowiska. Widać było na boisku, że każdy z nich chce się jak najlepiej przypodobać sztabowi szkoleniowemu, toteż mogliśmy co chwila obserwować strzały z dystansu, a także akcje indywidualne w wykonaniu poszczególnych zawodników.
W pierwszej połowie dobrze zaprezentował się Daniel Dylewski z Legii Warszawa, który strzelił dla zespołu „granatowych” dwie bramki – jedną z rzutu karnego, drugą z sytuacji „sam na sam” z bramkarzem. Dobrą partię rozegrał także Konrad Koźmiński (ostatnio Zagłębie Sosnowiec), który był w przeciągu całego spotkania aktywny i przebojowy, a swoją obecność na boisku zaakcentował zdobyciem gola. Jednakże najlepsze wrażenie na murawie pozostawił Piotr Plewnia z Widzewa Łódź i Damian Galeja z Ruchu Radzionków. Byli to dwaj wyróżniający się piłkarze, którzy swoimi umiejętnościami i doświadczeniem przewyższali konkurentów do gry w Ruchu.
Sebastian Nowak pytany przez dyrektora d/s organizacyjnych, Krzysztofa Ziętka, który z bramkarzy był w meczu lepszy, odparł bez namysłu: – Ten z „99”. Z takim numerem na koszulce grał bowiem golkiper z warszawskiej Legii Piotr Domaniecki. W decydującym momencie, przy stanie 3:2 dla „granatowych” obronił on rzut karny, a także popisał się kilkoma dobrymi interwencjami. Zapunktował on sobie tym samym w oczach sztabu szkoleniowego. Nieuniknione jest więc, że bramkarz Legii zostanie na Cichej jeśli… dzisiejszy pobyt Piotra Lecha w klubie miał wymiar stricte towarzyski.
- Paru chłopaków pokazało, że mają papiery na granie, jednakże nie chcemy za wcześnie mówić o nazwiskach. Do soboty będziemy z niektórymi zawodnikami rozmawiać i wtedy się wszystko okaże – stwierdził po spotkaniu menedżer „Niebieskich”, Jerzy Wyrobek. Natomiast słynący ze swoich wypowiedzi Mariusz Śrutwa odparł jednoznacznie: - Dziś na boisku grało tylko dwóch piłkarzy: Piotr Plewnia i Damian Galeja, aczkolwiek myślę, że jeszcze trzech zawodników, którzy dzisiaj występowali ograłoby się w Ruchu.
Spotkanie zakończyło się rezultatem 3:2 dla „granatowych”. Oprócz wspomnianych Dylewskiego i Koźmińskiego na listę strzelców wpisał się Mateusz Markiewicz (wychowanek Ruchu), zdobywca dwóch bramek dla zespołu „białych”.
Skład „białych”:
Łukasz Zaremba (Legia Warszawa), Grzegorz Żmuda (Odra Opole), Marcin Osiecki (MKS Mława), Grzegorz Nowak (Iskra Pszczyna), Mateusz Markiewicz (wychowanek), Damian Galeja (Ruch Radzionków), Sebastian Foszmańczyk (Rozbark Bytom), Piotr Plewnia (Widzew Łódź), Marcin Tyman (Zabrze), Marcin Jędrowski (Polonia Łaziska).
Skład „granatowych”:
Piotr Domaniecki (Legia Warszawa), Tomasz Balul (Chorzów), Łukasz Pastewka (Warszawa), Piotr Wacławczyk (Andaluzja Piekary Śl.), Piotr Murzyn (Górnik Zabrze), Piotr Petarz (Warszawa), Łukasz Hejnowski (Libiąż), Daniel Dylewski (Legia Warszawa), Michał Jędrowski (Polonia Łaziska), Konrad Koźmiński (Zagłębie Sosnowiec).