Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Gratulacje przede wszystkim dla drużyny za moim zdaniem bardzo dobre spotkanie. W pierwszej połowie ten mecz był bardzo wyrównany, natomiast druga połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Przejęliśmy inicjatywę, było wiele ataków, wiele sytuacji, pokazaliśmy duże zaangażowanie. Powiedziałem chłopakom w szatni, że chciałbym oglądać taką drużynę Ruchu częściej - grając w taki sposób w piłkę - z wymagającym przeciwnikiem, bo to też trzeba oddać - i stwarzając takie sytuacje, te bramki padają. Jesteśmy zadowoleni z tego dzisiejszego występu. Ważne, by teraz tę dyspozycję starać się utrzymać w kolejnych meczach. Wiemy, że każdy mecz jest inny, ale to dobry prognostyk na przyszłość. Bardzo liczę też, że to utwierdzi wielu piłkarzy w przekonaniu, że stać nas na wiele.
Grzegorz Szoka (trener ŁKS-u):
- Nie mam zamiaru zakrzywiać rzeczywistości. Byliśmy dzisiaj zespołem słabszym. Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Pierwsza połowa zachowawcza. Mimo że po meczu z Grodziskiem mówiliśmy o tym, że chcemy być odważni, atakować, wychodzić wyżej do przeciwnika - to tego było za mało. W szatni powiedzieliśmy sobie, że gramy dzisiaj o coś więcej niż zwycięstwo, bo jest bardzo dużo osób na trybunach i musimy pokazać tę odwagę. Ale było jeszcze gorzej. Myślę, że jedyne, co możemy po takim meczu zrobić, to po prostu dobrze przepracować tydzień, wyjść i odpowiedzieć na boisku. Pierwszy raz, odkąd jestem w ŁKS-ie, spotykam się z taką sytuacją, że przegrywamy dwa mecze. Po Grodzisku wydawało się, że w zespole jest duża chęć rehabilitacji, ale jakoś tak się dzieje, że w meczach o większą stawkę coś nie wychodzi. Mogę powiedzieć, że widzę zawodników na treningach i wyglądają dużo lepiej. Dzisiaj poza Arasą, a potem zmiennikach Kokim oraz Szczygłem, wszyscy zawodnicy zagrali poniżej swoich możliwości.
źródło: Niebiescy.pl