Ruch Chorzów 3:3 Podbeskidzie Bielsko-Biała - konferencja
Data: 12.09.26; 18:52 Dodał: Neo
Marcin Włodarski (trener Podbeskidzia):
- Zdobyliśmy 3 bramki w Chorzowie i nie mamy kompletu punktów. Myślę, że zaraz przyjdzie trener Fornalik i też powie, że jest niezadowolony. Mimo że trzy razy odrabialiśmy straty, to też do końca nie jestem zadowolony. Po raz kolejny byliśmy jednocześnie i blisko, i daleko. Odrobiliśmy na 2:2 w fajnym momencie – to okazało się, że był spalony. Po zmianach poszliśmy mocno ofensywnie, dlatego straciliśmy bramkę na 3:2 ze stałego fragmentu. Tam zawsze na bliższym słupku jest Lucek Klisiewicz, on dzięki swojemu wzrostowi i dobrej grze głową przeważnie te piłki zbiera. Tym razem był tam Bartek Martosz, który zagrał naprawdę dobry mecz, ale w tym elemencie nam go zabrakło. Oddaliśmy więcej niż dwa strzały, było kilka celnych, więc na koniec tym razem z tego punktu trzeba się cieszyć.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Można powiedzieć, że wszystko się zgadza, tylko nie wynik. Myślę, że zagraliśmy naprawdę dobry mecz, z wieloma ciekawymi akcjami, konstruowanymi w dobrym tempie, przemyślanymi – natomiast straciliśmy bardzo proste bramki. Rzut karny był kwestią nie jakiegoś błędu, tylko przypadku. Zawodnik Podbeskidzia wpadł na łokieć czy rękę Martina, który w naturalny sposób wyskakiwał. Mieliśmy jeszcze dwa słupki, okazje… Po takim meczu nie można być zadowolonym z wyniku drużyny. Nie, że będę chwalił, ale będziemy się trzymać tego, co jest dobre. Myślę, że nasza gra wygląda naprawdę coraz lepiej. Powiedziałem przed meczem, że wielu zawodników dopiero poznaje tę drużynę, wchodzi do niej – mam na myśli choćby Agustina, który strzelił gola i jest z nami dosłownie od czterech dni. Teddy Sutherland – od niecałych dwóch tygodni. Niektórzy z tych zawodników nie przepracowali okresu przygotowawczego. Teraz jeszcze jeden mecz i przerwa na reprezentację. Liczę, że z każdym meczem będziemy się konsolidować – i liczę, że ta konsolidacja będzie widoczna przede wszystkim w naszej defensywie, bo za łatwo tracimy bramki.