W Ruchu Chorzów może wkrótce dojść do dużych zmian. Zdzisław Bik oraz Aleksander Kurczyk ogłosili, że chcą odsprzedać swoje akcje.
- Razem z panem Aleksandrem czynimy działania w celu znalezienia wzmocnienia akcjonariatu. Bardzo chętnie podzielimy się naszymi akcjami, żeby ktoś następny mógł dołączyć i wzmocnić Ruch finansowo. Już ponad pół roku temu podpisaliśmy umowę z renomowaną firmą, która poszukuje dodatkowego akcjonariusza. Mamy informację, że zainteresowani są także zagraniczni inwestorzy - mówi Zdzisław Bik.
- Mam nadzieję, że wrzesień i październik będą przełomowymi miesiącami. Chcielibyśmy nadal być akcjonariuszami chociaż na paru procentach, natomiast jesteśmy skłonni odstąpić znaczną większość naszych akcji, żeby potencjalny nowy akcjonariusz miał decydujący głos. Myślę, że w ogólnym akcjonariacie Ruchu wystarczyłoby do tego 40% - dodaje.
Akcje Zdzisława Bika oraz Aleksandra Kurczyka może przejąć także miasto Chorzów, które aktualnie jest większościowym udziałowcem klubu. - Złożyliśmy miastu taką propozycję, że nie chcemy nawet od niego żadnej gotówki. Miasto ma trochę zbędnych nieruchomości czy innych aktywów, więc możemy się wymienić. Na zasadach czysto profesjonalnych można wycenić nasze akcje i sprawdzić, ile są one warte rynkowo. Są firmy szwajcarskie czy angielskie, które wyceniają wartość klubów. Miasto zleciło swoim prawnikom takie działania i sprawa jest w toku - ujawnia szef firmy Fasing.
źródło: Niebiescy.pl