Przygoda Jakuba Jendryki w Ruchu Chorzów potrwała niespełna pół roku. Klub z ulicy Cichej wykupił wahadłowego z Unii Skierniewice za 100 tysięcy złotych, zaś po zaledwie jednej rundzie sprzedał go do Rakowa Częstochowa za około 400 tysięcy euro (około 1,7 mln złotych). Kwota zostanie jeszcze powiększona przez wpisane bonusy - poinformował portal weszlo.com.
Raków długo starał się o pozyskanie Jendryki, negocjacje się przeciągały, ale w końcu obie strony doszły do porozumienia. Co ciekawe, częstochowianie mieli mocnego konkurenta w walce o wahadłowego Niebieskich. Piłkarzem Ruchu bardzo mocno interesowała się Slavia Praga. Czeski klub coraz częściej penetruje polski rynek i wyciąga właśnie takich zawodników: szybkich, świetnych motorycznie. Klub z Pragi do samego końca walczył o przekonanie Jendryki, przedstawił mu bardzo konkretny i ciekawy plan. Rolę w nim odegrałaby także Arka Gdynia, w której Polak mógłby się ogrywać przed przejściem do Slavii.
Dlaczego więc stanęło na transferze do Częstochowy? Bo Raków też był konkretny i też przedstawił piłkarzowi ciekawy plan. Co więcej: interesował się nim od kilku miesięcy, rozmowy rozpoczęły się jeszcze w trakcie rundy wiosennej sezonu zaplecza Ekstraklasy. Nie były one łatwe, ale pomogły relacje pomiędzy klubami i poszczególnymi działaczami. W Rakowie widzą w Jendryce piłkarza, który na przestrzeni obecnego sezonu może się bardzo rozwinąć i stać się podstawowym zawodnikiem zespołu.
źródło: Weszlo.com / Niebiescy.pl