Na spotkanie z krakowską Wieczystą kibice Ruchu przybyli pełni nadziei na dobrą grę swojej drużyny, rozbudzoną po meczu z Chrobrym. Był to też szczególny dzień dla naszego trenera Waldemara Fornalika, który obchodził swoje 63. urodziny. Przed meczem miała miejsce minuta ciszy poświęcona pamięci trenera Jacka Magiery, który zmarł niespodziewanie dzień wcześniej. Jak zawsze zarówno na dolnej trybunie jak i balkonie pojawiło się konkretne oflagowanie, wywieszony został również transparent o treści: "K. Nawrocki niekończące się areszty, nielegalne dowody. Bezprawiu podajesz rękę, a operacyjnym organom dodajesz swobody. Oszukałeś i zawiodłeś całą społeczność. Żółta kartka od społeczności kibicowskiej".
W pierwszej połowie zarówno na murawie jak i na trybunach niewiele się działo. Pozdrowione zostały zgody, a sytuacji po których wzmagał się doping było jak na lekarstwo. W drugiej odsłonie pojawił się kolejny transparent, tym razem o treści: "KOPEL, MICHALIK - BIERZCIE SWOICH DEGENERATÓW Z ULIC NASZEGO MIASTA" - nawiązujący do osób zbierających podpisy ws. referendum w Chorzowie. Na boisku Ruch raził nieporadnością i w niczym nie przypominał drużyny, która tak dobrze prezentowała się w Głogowie. Po bramce dla gości i serii nieporadnych zagrań kibice nie wytrzymali i z trybun poleciało "Chorzów grać ku... mać...". W dalszej części "oberwało się" również sędziemu.
Ostatecznie 9284 widzów na Stadionie Śląskim musiało przełknąć gorycz porażki. Po zakończeniu spotkania nie zabrakło gwizdów, choć ostatecznie kibice pożegnali piłkarzy śpiewając "Niebiescy głowy do góry!". Nie zabrakło gromkiego "sto lat" dla trenera Waldemara Fornalika, który podobnie jak i kibice nie takiego prezentu spodziewał się ze strony swoich podopiecznych…
źródło: Niebiescy.pl