9-letni Karol Świerczok, syn kibica Ruchu Chorzów z Orzesza, przeszedł kolejny udar i walczy o życie w szpitalu... Apelujemy do Niebieskiej społeczności o wsparcie i dołączenie do zrzutek, która przeprowadzane są przez Fundację Siepomaga oraz na Pomagam.pl!
» Dołącz do zrzutki na Siepomaga
» Dołącz do zrzutki na Pomagam.pl
Złożona wrodzona wada serca, zespół niedorozwoju prawej części serca, stan po licznych interwencjach kardiologicznych i kardiochirurgicznych, nieokreślony niedobór odporności, stan po udarze mózgu oraz obu półkul mózgu, zespół Cushinga, osteoporoza...
Opis na stronie Siepomaga:
"31 grudnia 2016 roku inni świętowali nadchodzący nowy rok. My w tym samym czasie powitaliśmy na świecie naszego syna. Byliśmy bardzo szczęśliwi, ale niestety kilka chwil później w nasze serca wkradł się też ogromny strach...
Karol urodził się ze złożoną wadą serca, która wymagała licznych interwencji lekarzy. Spędził godziny na stole operacyjnym, w salach szpitalnych, czy w gabinetach specjalistów. Z czasem potwierdzono też u niego zespół Cushinga, osteoporozę, niedobór odporności oraz przewlekłą utratę białka. To jednak nie był koniec naszych zmartwień...
W kwietniu 2023 roku otrzymaliśmy kolejny cios. U syna doszło do udaru mózgu! Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego to wszystko go spotkało. Dziś nasza codzienność nie jest łatwa, wciąż dochodzą nam nowe trudności. Nie zamierzamy się jednak poddać i zrobimy wszystko dla naszego Karola! Potrzebujemy jednak stałego wsparcia wielu specjalistów, odpowiedniego leczenia i intensywnej rehabilitacji. To jedyna droga!
Niestety koszty tak niezbędnej opieki medycznej są po prostu ogromne. Mówiąc wprost, przekraczają już możliwości finansowe naszej rodziny. Dlatego zwracamy się do Was z wielką prośbą o wsparcie. Zawalczcie z nami o zdrowie Karola!
Rodzice"
» Dołącz do zrzutki na Siepomaga
» Dołącz do zrzutki na Pomagam.pl
Opis na stronie Pomagam.pl:
"31 grudnia 2016 r. urodził się nasz drugi syn Karol. Kiedy wszyscy wznosili toast noworoczny, my i nasz syn zaczęliśmy walkę o Jego życie.
Karol urodził się z bardzo ciężką WADĄ SERCA i żyje tylko z połową serduszka. Ostatnia siódma operacja serca była bardzo powikłana i nabył nieuleczalną chorobę ZESPÓŁ UTRATY BIAŁKA. Bez białka organizm nie przeżyje. A na świecie nie ma na tą chorobę leku. Jedyną szansą dla naszego syna jest lekarz z Warszawskiego ośrodka, który pracuje z amerykańskimi lekarzami nad zabiegami zamknięcia naczyń limfatycznych, które na jakiś czas mogą zatrzymać chorobę.
Do tego w 2023 roku nasz świat się kolejny raz zawalił kiedy syn dostał UDARU MÓZGU po którym został w połowie ciała sparaliżowany i przestał całkowicie mówić. Myśleliśmy dlaczego musiało Go to spotkać? Przecież miał tyle marzeń, a teraz choroby zabrały mu już wszystko.
Czuje tylko ciągły ból ciała, ból brzucha, nudności, duszności, do tego ból kręgosłupa z zaostrzającej się osteoporozy.
Od trzech lat przebywamy cały czas na oddziałach szpitalnych, wychodząc na parę dni do domu i wracając znów ze spadkiem białka, infekcjami i pogorszeniem. Do tego bardzo tęskni za swoim starszym bratem.
Pamiętam Karola pytanie: Mamo czy ja umrę?
Odpowiedziałam mu: U mamusi był Pan Jezus i powiedział że nie chce Cię teraz w niebie i że daje Ci dużo siły do walki. A na ziemi spotkamy Anioły które nam w tym pomogą.
Leczenie jest w Warszawie oraz z w Krakowie a my mieszkamy na Śląsku. Koszty leczenia syna to od 5 do 7 tysięcy miesięcznie (dojazdy do szpitali, konsultacje lekarskie, lekarstwa, rehabilitacje, specjalistyczna dieta, koszty związane z pobytami w szpitalach), na które nas nie stać.
Ja i mąż jak tylko możemy zmieniamy się opieką nad synem w szpitalu.
Bardzo prosimy o pomoc w leczeniu naszego syna, który od narodzin jest wielkim i dzielnym wojownikiem, który każdego dnia daje nam sile nie poddawając się chorobom."
» Dołącz do zrzutki na Siepomaga
» Dołącz do zrzutki na Pomagam.pl
źródło: Niebiescy.pl / Siepomaga