Po jednym meczu absencji, mimo obowiązującego zakazu, wybieramy się na wyjazd do Rzeszowa, gdzie hasło "piłka nożna dla kibiców" nie jest tylko pustym sloganem.
Pora rozgrywania spotkania (21:00) sprawiła, że nawet ci którzy późno kończyli pracę, dość ochoczo zapisywali się na wyjazd i nasza liczba tego dnia oscylowała w okolicach 800 osób. Zdecydowana większość zdecydowała się na transport samochodowy, choć były również 2 autokary, które wyruszyły ze Śląska do stolicy Podkarpacia około godz. 16:30. Droga, mimo że ruch był dość intensywny jak na piątek przystało, przebiegła bez większych przeszkód i na miejscu meldujemy się około 20:00. Tam czekała już na nas ekipa z naszego fan clubu ze Staszowa, która dotarła pod stadion swoim autokarem w ponad 50 osób ze wsparciem Widzewiaków ze Starachowic.
Wejście na obiekt trochę się przedłużało, więc czekamy z rozpoczęciem dopingu aż ostatni kibice wejdą na sektor. Wywieszamy 4 flagi ("Super Ruch", "UN", "PF" i "Śp. Krycha") oraz transparent "ŚP Paris" poświęcony pamięci młodego ultrasa Widzewa, który zmarł kilka dni temu.
Gospodarze na początku spotkania prezentują efektowną oprawę, składającą się z machajek w barwach klubowych, podwieszanej sektorówki ze spartańskim wojownikiem i herbem klubu oraz transparentów z hasłem: "Walka to nasza modlitwa, zwycięstwo - nasza ofiara". Oczywiście do tak przygotowanej oprawy nie mogło zabraknąć pirotechniki, która została odpalona na dwie tury (szczególnie efektownie wyszła ta druga z racami).
Mniej więcej koło 15 minuty ruszamy z dopingiem. Jak wiadomo trybuna na której zasiadaliśmy nie jest zadaszona, więc trudno tam o zorganizowanie solidnego pod względem decybeli dopingu, choć fragmentami wyglądało to całkiem przywozicie. Jak zawsze nie zabrakło pozdrowień dla zgód, które mogliśmy usłyszeć zarówno w pierwszej jak i w drugiej połowie. Do przerwy mimo kilku okazji remis 0-0.
Po zmianie stron Watson - nowy nabytek Ruchu - dostaje czerwoną kartę i zanosi się, że znakomita rzeszowska seria chyba dobiegnie końca. Nic bardziej mylnego, bo chwilę później Jendryka zdobywa bramkę dla Ruchu i nadzieja na dobry rezultat powraca. Doping też się nakręca, a szczególnie dobrze niesie się z naszych sektorów "Ruchu nasz kochany, Ruchu nasz jedyny". Choć minuty uciekały tego wieczoru bardzo powoli, to z każdą rosła wiara w ostateczne zwycięstwo. Jak zawsze w końcówce nie zabrakło klubowego hymnu, a po końcowym gwizdku nasz sektor eksplodował z radości. Nim jeszcze piłkarze podeszli podziękować za doping, my dziękujemy gospodarzom za wejście oraz wspólnie przypominamy hasło "piłka nożna dla kibiców".
Jak zawsze po zwycięskim spotkaniu swój popisowy numer serwuje Seba, najpierw uciszając sektor, by chwilę później odpalił on we wspólnym z zawodnikami śpiewie.
Po meczu dość szybko opuszczamy stadion i pakujemy się do aut i autokarów, gdzie na uczestników wyjazdu czekała skrzynka zacnego trunku z Żyglina, którą przygotował Asceto - ubiegłotygodniowy solenizant, nie pierwszy już raz odpowiadając na apel kibiców: "Kaj ta gorzoła?". Droga powrotna upływa więc w doskonałych nastrojach, a ekipa autokarowa melduje się w Chorzowie około godziny 3. Podsumowując, jak się przełamać to tylko w Rzeszowie, gdyż ubiegło piątkowe zwycięstwo było 4 z rzędu odniesionym w stolicy Podkarpacia nad zespołem Stali!
POLONIA BYTOM - RUCH CHORZÓW
ul. Piłkarska 8, Bytom
08.03.2026 r. godz. 14:30
:
TV NIEBIESCY
REKLAMA
PLAN PRZYGOTOWAŃ
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 g. 12:00 - sparing: Ruch 2:2 Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na